data publikacji: 27 listopada 2011, dodał: Andrzej 2 139 odsłon

Model RC Cessna 182 Art Tech – wideo recenzja

Jakiś czas temu na naszej stronie pojawiła się w kilku częściach recenzja dwóch modeli Cessn 182 ART Tech. Podczas testowania modeli w terenie, powstał materiał wideo. Jednak okazało się, że sprzęt filmowy, którym dysponowaliśmy w tym czasie, nie był tak do końca sprawny a i nasze umiejętności w posługiwaniu się nim też pozostawiały wiele do życzenia.

W dodatku nasza kamera nagrywała wyłącznie z przeplotem, co na ekranie komputera wygląda tragicznie. Pozbycie się przeplotu z kolei pogarsza jakość. No, ale wyszło jak wyszło i zgodnie z dewizą: „Lepiej późno…”  skleciliśmy sami to, co mieliśmy do dyspozycji. Skoro modele nadal są w ofercie, przydatne może być naoczne przekonanie się, jak latają i czego się można po nich spodziewać a dopiero podjąć decyzję o ewentualnym zakupie.

Model bez lotek

Wyposażony w silnik szczotkowy, zasilany pakietem NiMH 8,4V 1000mAh

Filmik nr 1
 


 
Nie udało nam się wystartować tym modelem z asfaltu. Możliwe, że pakiet NiMH, mimo, że nowy,  jest już trochę zleżały i nie ma wystarczającej energii (dosyć szybkie samorozładowanie). Może być tu też winny zbyt słaby silnik. Nie pomogło wysunięcie przedniej goleni, aby ustawić spory kąt natarcia skrzydła względem poziomu. Jednym słowem, elementy napędu zawarte w zestawie nie pozwoliły na start nawet z gładkiego asfaltu.

Nie ma natomiast problemu ze startem poprzez wyrzut ręką. Model, jak widać na filmach, po nabraniu lekkiego rozpędu, wznosi się pod stałym kątem.

Filmik nr 2
 


 
Model z lotkami

Wyposażony w silnik bezszczotkowy, zasilany pakietem Li-Po 2S 1000mAh.

Filmik nr 3
 


 

Jak widać, model startuje z asfaltu bez najmniejszego problemu. Z silnikiem bezszczotkowym lata trochę szybciej. Daje to jeszcze większe zadowolenie ze sterowania. Model pewniej „trzyma się powietrza„. Lotki natomiast pomagają podczas latania przy wietrznej pogodzie.

Filmik nr 4
 


 

Kolejne filmy zawierają zarówno fragmenty spokojnych lotów jak również odrobinę prymitywnej, spontanicznej akrobacji. Lepsze efekty zapewne można by było uzyskać po solidnym przygotowaniu się z jakimś łatwym programem, wymianie napędu na trochę mocniejszy, zmniejszeniu kąta zaklinowania skrzydła i oczywiście aparatury na taką, w której można dowolnie ustawiać zakresy wychyleń płaszczyzn sterujących. Nie o to jednak chodzi, nie są to modele do tego przeznaczone. Jeden, jak i drugi model, przy bezwietrznej pogodzie zachowują się bardzo spokojnie i jeśli im się nie przeszkadza, to po ustawieniu odpowiednich obrotów silnika latają same. Trzeba jedynie od czasu do czasu dokonać niewielkiej korekty lotkami lub sterem kierunku.

Wiatr również nie stanowi większej przeszkody w lataniu. Powoduje jedynie kilku – kilkunastostopniowe kiwnięcia skrzydeł, ale bardzo łatwo je skorygować, ponieważ modele równie szybko potrafią reagować na stery. Po to między innymi były robione te wygłupy w powietrzu. Miały też na celu sprawdzenie wytrzymałości konstrukcji podczas różnych przeciążeń, występujących w czasie typowych, niekontrolowanych manewrów, wykonywanych w panice przez niezbyt doświadczonych pilotów. I tu styropian zdał egzamin na 5+. Gorzej z podwoziem. Druty goleni podwozia nie wytrzymują zbyt gwałtownych przyziemień. Potrafią zwyczajnie pęknąć lub wbić się w kadłub. Lepiej więc je wyjąć do pierwszych lotów na łące a spód zabezpieczyć przed otarciami i zabrudzeniem zwykłą, bezbarwną taśmą samoprzylepną.

Po nabraniu wprawy w lądowaniach, można bez problemu przyziemiać w niezbyt korzystnych warunkach jak np. na filmie nr. 5 lub 6

Filmik nr 5
 


 

Filmik nr 6
 


 

Zdecydowane reakcje na stery pozwalają również na szybkie poprawki w przypadku pomyłki w sterowaniu. Najczęściej przytrafia się to po wyjściu z zakrętu i przejściu do lotu na siebie.

Można też na filmach zauważyć specyficzne zachowanie modelu z lotkami podczas wykonywania niewielkiego, powolnego zakrętu. Wchodzi w zakręt lekkim trawersem, odrobinę odchyla nos na zewnątrz zakrętu, a po wyjściu z niego i kontrze lotkami, potrafi brzydko kiwnąć ogonem. Przy tym wyposażeniu sterującym można jedynie poprawić to poprzez inne ustawienie dźwigienek na serwach lotek.

Od momentu ukazania się na forum relacji z naszych testów, otrzymaliśmy kilka e-maili od aktualnych użytkowników takich samych modeli z prośbami o rady. Jeden z nich mieszka obecnie na Ukrainie. Przysłał mi link do filmu ze swojego, jak zrozumiałem z korespondencji, pierwszego w życiu lotu właśnie taką Cessną z lotkami, wykonanego przed naszym kontaktem. Widać na tym filmie walkę z zadzierającym modelem, ale też przygotowanie teoretyczne do lotu. Od początku do końca lot przebiega wyłącznie przed pilotem, na bezpiecznej wysokości, z trochę zbyt nerwowym odejściem na drugi krąg ale za to perfekcyjnym lądowaniem. No i ta nieopisana radość w drodze po cały, stojący na pasie model…

Obydwa testowane modele przekazane zostały nieodpłatnie początkującym modelarzom i odbyły już kilkanaście udanych lotów. Tak więc wszystkim obecnym i przyszłym posiadaczom takich modeli życzymy udanej zabawy, równie udanych lądowań, a dla zbyt niecierpliwych link ku przestrodze, jak nie należy robić…
 
 

Wyłączenie odpowiedzialności

Pamiętaj!! Prezentowane tu praktyczne rozwiązanie może nie być jednakowo skuteczne dla Ciebie. Nie powinieneś go stosować bez wczesniejszej analizy, porównania z Twoim przypadkiem.
Więcej o Zasadach Korzystania

Do góry