data publikacji: 31 maja 2010, dodał: Andrzej 3 270 odsłon

Mocowanie podwozia na pas trawiasty

Jak mocowane są podwozia w dalekowschodnich zestawach wie każdy, kto taki zestaw składał. Przykręcone są najczęściej do poziomej niby-sklejki, wklejonej między dwie pionowe niby-sklejki, wzmocnione jakimiś niby-drewnianymi klockami. Na gładkim pasie asfaltowym takie podwozie jakoś wytrzymuje nawet niezbyt delikatne lądowania. Najczęściej kierunek działania sił na golenie takiego podwozia jest niemal pionowy lub ukośny i działa rozginająco. Gorzej jest na trawie. Rzadko kiedy pas trawiasty jest jak boisko lub pole golfowe. Najczęściej jest pełno kępek twardej trawy, jakieś dołki, górki, suche badyle itp. O wszystkie te przeszkadzajki podwozie w czasie lądowania zaczepia i… No właśnie, jest  po prostu obracane wokół osi, przechodzącej przez miejsce mocowania. A, że ramię obrotu jest spore… Fun-Fly da sobie radę bo siada z niewielką prędkością. Gorzej jest z trenerkami i modelami akrobacyjnymi jak Swallow, Leo, Edge, Katana, Extra itp. itd… Nawet lądowanie z klapami bywa bolesne dla podwozia. Wyskakuje ono z całą lub częścią płytki, do której jest przykręcone nawet śrubami plastikowymi. Czasami wyrywają się klocki lub nawet kawałki bocznych ścianek. Wklejanie na szybką czy zwykłą żywicę nic nie daje bo znów się wyrwie obok miejsca klejenia. Mnie taka sytuacja też się zdarzała w kilku modelach. A co się naoglądałem u innych…? Po wyrwaniu podwozia poradziłem więc sobie tak, jak widać na rysunku.


Mocowanie podwozia na pas trawiasty

Mocowanie podwozia na pas trawiasty


Od wewnętrznej strony  bocznych ścianek kadłuba, w miejscu mocowania podwozia przykleiłem kawałki porządnej sklejki o grubości 1,5-2 mm o bokach około 4×6 cm. Do tych sklejek dokleiłem dwa kawałki sklejki o grubości 10 mm i wymiarach mniej, więcej 2×3 cm. Wymieniłem nibysklejkę do której było przykręcone podwozie na porządną sklejkę o identycznych wymiarach. Przykręciłem ją wkrętami do sklejki 10 mm i jednocześnie przykleiłem na żywicę na całym obwodzie. Takiego  zamocowania w żadnym modelu nie udało mi się wyrwać. Podwozie, po zaczepieniu o nierówność, stara się obrócić boczne sklejki ale to nie jest takie łatwe jak wyrwanie poziomej półeczki. W swoich modelach stosuję najczęściej podwozie duralowe. W przypadku twardego lądowania tylko prostuję dural w rękach i latam dalej. Co do wzrostu ciężaru przy takim rozwiązaniu – wzrasta mniej, więcej o wagę zużytego do ciągłych napraw kleju. Do podwozia węglowego stosuję śruby plastikowe M5. Normalne lądowania takie śruby wytrzymają a przy zbyt twardym urywają się i po prostu wymieniam.

Wyłączenie odpowiedzialności

Pamiętaj!! Prezentowane tu praktyczne rozwiązanie może nie być jednakowo skuteczne dla Ciebie. Nie powinieneś go stosować bez wczesniejszej analizy, porównania z Twoim przypadkiem.
Więcej o Zasadach Korzystania

Do góry