data publikacji: 5 stycznia 2010, dodał: Andrzej 3 396 odsłon

ESA czyli coś dla początkujących inaczej

Do napisania tego tekstu skłoniły mnie wrażenia z obserwacji niebywale szybkich postępów w nauce latania modelami modelarzy stawiających pierwsze kroki w RC. Kiedyś nauka latania tradycyjnymi modelami trwała minimum jeden sezon. Częstotliwość wyjazdów na lotnisko była wprost proporcjonalna do postępów w lataniu a te nie były rewelacyjne. Drogie materiały i wyposażenie nie zachęcały do nauki akrobacji. Latanie zaś myśliwcem z II wojny światowej, a do tego jakaś walka były czystą utopią, nierealną mrzonką.

Jak znam życie modelarskie zawsze początkujących modelarzy ciągnęło do najdzikszych podniebnych harców. Mnie też to nie ominęło i oczywiście kończyło się to głęboko w ziemi. Kiedy nastała era spalinowych kombatów okazało się, że to co nierealne stało się faktem. Pozostał tylko ten strach przed rozbiciem. Ale teraz nastały bardziej sprzyjające warunki dla niecierpliwych szaleńców. Powstało EPP i dyscyplina ESA.

EPP to sztywna ale elastyczna pianka, coś między gąbką, a styropianem chociaż bardziej przypomina styropian. Z tego właśnie materiału są zrobione modele klasy ESA. Electric Simply Aircombat czyli proste elektryczne modele do walki powietrznej. Są to modele myśliwców z II wojny światowej o rozpiętości do 100 cm. Konstrukcja składa się praktycznie z kilku podstawowych części: płaskiego, sylwetkowego kadłuba, płaskiego statecznika poziomego i skrzydła posiadającego profil. Napędzane są najczęściej bezszczotkowymi silnikami elektrycznymi zasilanymi z akumulatorów litowo-polimerowych. Całe sterowanie to mikroodbiornik, dwa mikroserwomechanizmy do lotek i steru wysokości oraz regulator obrotów do silnika.

Jedną z największych zalet tych modeli jest stosunkowo niski koszt i ogromna odporność na uszkodzenia. Naprawa takich modeli odbywa się niemal na polu walki i trwa kilka minut. To ważna wiadomość dla początkujących. Nie trzeba naprawiać modeli tygodniami, można nimi latać na boisku a nawet w parku i co ważne bez kasku bo są o niebo bezpieczniejsze niż spalinowe. Co to daje w praktyce? Nieograniczone możliwości treningowe. Praktycznie po kilku lotach można pozbyć się strachu przed ziemią. W kolejnych lotach szybko można opanować figury akrobacji możliwe do wykonania takim modelem. Jak się ktoś rozochoci i fundnie sobie taki modelik ale akrobacyjny ? Pełny odlot. A jak coś nie wyjdzie? Klej, przyspieszacz, kilka minut i szalejemy dalej. Odpada też skrzynka startowa – potrzebny jest tylko model i nadajnik oraz zapasowe śmigła i akumulatory a czasami wspomniany wcześniej zestaw do klejenia. Aby model ESA mógł brać udział w zawodach, musi spełniać wymagania regulaminu znajdującego się np. na stronie Modelarzy z Pabianic.

Jest tam m/in. mowa o kamuflażu i oznaczeniach przypominających oryginały. Dzięki temu proste modeliki wyglądają w powietrzu bardziej realistycznie. A jak się zejdzie na lotnisku kilku takich nawiedzonych i zrobią młyn w powietrzu, cieszą się wszyscy, a najbardziej przypadkowi widzowie, którzy nawet się nie zorientują kto umie latać a kto dopiero się uczy. Chętni do zabawy w walki powietrzne mogą się zaopatrywać w modele i niezbędny sprzęt w sklepie Cyber-Fly . Właściciel sklepu jest czynnym zawodnikiem i konstruktorem modeli aircombat. Są więc one zrobione profesjonalnie i zgodnie z obowiązującym regulaminem.

Wyłączenie odpowiedzialności

Pamiętaj!! Prezentowane tu praktyczne rozwiązanie może nie być jednakowo skuteczne dla Ciebie. Nie powinieneś go stosować bez wczesniejszej analizy, porównania z Twoim przypadkiem.
Więcej o Zasadach Korzystania

Do góry