data publikacji: 21 listopada 2010, dodał: Andrzej 20 129 odsłon

Mode 1 czy Mode 2 – co wybrać?

Tryby drążków czyli układy funkcji w nadajnikach RC

W nadajnikach do sterowania modelami lotniczymi, posiadających cztery i więcej kanałów, poszczególnym drążkom przypisuje się określone funkcje. Jedna funkcja to ruch drążka do przodu i tyłu lub w prawo i lewo. Praktycznie stosuje się cztery następujące układy tych funkcji:

Lewy Drążek Prawy Drążek
Mode 1 Kierunek / Wysokość Lotki / Gaz/H
Mode 2 Kierunek / Gaz/H Lotki / Wysokość
Mode 3 Lotki / Wysokość Kierunek / Gaz/H
Mode 4 Lotki / Gaz/H Kierunek / Wysokość

Opcjonalnie zamiast regulacji obrotów silnika oznaczonej jako funkcja Gaz można w szybowcach stosować hamulce aerodynamiczne H.

Tryby drążków sterowych w aparaturach rc

Kliknij w miniaturkę aby powiększyć

Większość współczesnych nadajników ma możliwość dowolnej konfiguracji funkcji i przypisywania ich do poszczególnych wychyleń drążków. Trzeba tylko przy zakupie upewnić się, czy wybrany nadajnik takie właśnie możliwości posiada.

Najczęściej używane układy funkcji to Mode 1 i Mode 2. Kolejne dwa układy czyli Mode 3 i Mode 4 to w sumie pierwsze dwa układy zamienione stronami. Czasami w kombacie używany jest układ Mode 4.  Nie spotkałem jak dotąd kogoś, kto by używał Mode 3. Rozpoczynając przygodę z RC możemy stanąć przed koniecznością wyboru sposobu sterowania. Jaki układ wybrać i czym się kierować? Czy sterować w takim układzie, z jakim kupiliśmy nadajnik czy zmienić układ na taki, jaki wydaje nam się lepszy?

Każdy steruje, jak mu wygodniej. Jedni sterują tak, jak pozostali modelarze na lotnisku, inni tak, jak pozwala nadajnik, w którym nie ma możliwości dokonania jakiejkolwiek zmiany a jeszcze inni tak, jak przy grach wideo lub symulatorach. Duża część modelarzy steruje zgodnie z zasadami sterowania prawdziwym samolotem. Najbliższy temu jest układ Mode 2. Prawa ręka pilota obsługuje drążek sterowy. Ruch przód-tył wychyla ster wysokości a ruch na boki wychyla lotki. W tym czasie nogi sterują orczykiem służącym do wychylania steru kierunku a lewa ręka może sterować obrotami silnika. W prawdziwym samolocie zakres ruchu drążka czy orczyka mierzy się w centymetrach. W przypadku nadajnika z drążkami ruch ten jest w zasadzie w milimetrach. Efekt ma być osiągnięty taki sam zarówno w samolocie jak i w modelu – obrót, zakręt, wznoszenie, nurkowanie itd. Niestety – precyzja ruchu w zakresie kilkudziesięciu milimetrów w nadajniku RC z oczywistych względów nie może równać się z precyzją ruchu drążka w samolocie. W dodatku w modelu wszystko odbywa się najczęściej szybciej i niżej.

W nadajniku można precyzję ruchu poprawić stosując funkcję eksponential lub dual-rate. Wspomniane argumenty mogą stanowić podstawę wyboru dla kogoś, kto jeszcze nie sterował żadnym modelem RC i tak mu jednocześnie podpowiada wyobraźnia. Tymczasem w praktyce niekoniecznie taki wybór może okazać się właściwy. Od wielu lat nawet szkolne modele wyposażone są w lotki i oprócz steru wysokości właśnie one są najczęściej wykorzystywane w nauce latania. Problem ze sterowaniem w Mode 2 polega na tym, że zarówno lotki jak i ster wysokości są na jednym drążku.

Dla wprawnej ręki doświadczonego pilota nie jest to przeszkodą a w niektórych przypadkach nawet pomaga. Dla początkującego adepta, który bez niczyjej pomocy zaczyna naukę może to być problem. Najczęściej w jego nadajniku na początku ani funkcja eksponential ani dual-rate nie jest uaktywniona. Jeśli do tego dołożyć snapy popychaczy na ostatnich otworach dźwigni serw i środkowych otworach dźwigni sterów oraz zbyt lekki nos modelu ….Sterowanie w takim wypadku jednym drążkiem może przypominać żonglerkę. Nacisk na drążek, zwłaszcza samym kciukiem w prawo lub w lewo może powodować mimowolne, lekkie wychylanie drążka od siebie i do siebie. Przy wspomnianych wcześniej ustawieniach snapów, opanowanie modelu może być bardzo utrudnione.

W takich okolicznościach może się okazać praktyczniejszym układ Mode 1 lub 4 gdzie wymienione stery przypisane są do oddzielnych drążków. Również w kombacie taki układ może być łatwiejszy do opanowania. Modele myśliwców z II WW nie posiadają steru kierunku a lata się cały czas na pełnym gazie. Praktycznie więc używa się tylko lotek i steru wysokości. Ponieważ modele te są bardzo zwrotne, sterowanie lotkami i wysokością za pomocą osobnych drążków jest dużo łatwiejsze. W niektórych figurach akrobacji wygodniej jest operować jednym drążkiem wychylającym wysokość i kierunek przy niemal stałym wychyleniu lotek. Niestety są jednak figury, w których łatwiej operować wysokością i kierunkiem za pomocą osobnych drążków jak w Mode 2 lub 3.

Myślę, że nie ma jakiegoś złotego środka. Wybór układu drążków wiąże się zawsze z pewnym kompromisem. Jeśli ktoś chce latać wyłącznie modelami przypominającymi makiety i nie ma zamiaru wykonywać bardziej skomplikowanych figur akrobacji, układ drążków nie ma większego znaczenia i przy jego wyborze można się kierować głównie tym, w jakim układzie latają inni modelarze z lokalnego klubu, modelarni czy lotniska. Wcześniej czy później jednak może przyjść ochota (najczęściej wcześniej) na bardziej skomplikowane ewolucje. Dlatego mimo wszystko warto się poradzić kogoś, kto takie ewolucje kręci. Nie jest tajemnicą, że są tacy, którzy by chętnie zmienili układ drążków, ale są tak zaawansowani w pilotażu, że powstrzymuje ich tylko obawa przed kolejną drogą przez mękę. Szczytem luksusu przed rozpoczęciem samodzielnych lotów jest możliwość spróbowania posterowania modelem w układzie uczeń-trener. Ostatnio coraz częściej stosuje się taki sposób nauki, więc jeśli ktoś ma takich znajomych, może popróbować, czy dany układ drążków mu pasuje. Pozostaje jedno fundamentalne pytanie: po czym poznać , jaki nam układ pasuje, skoro nigdy wcześniej nie miało się nadajnika w ręku, nie ma się wyrobionych żadnych nawyków ani odruchów? Z moich obserwacji wynika, że nowi adepci sztuki latania lepiej sobie radzą w Mode 1. Widać to wyraźnie po spokojniejszym prowadzeniu modelu podczas pierwszych lotów. Zakręty są łagodniejsze i bez znacznej zmiany wysokości.  W Mode 2 spokojny lot uczącego się pilota najczęściej widywałem tylko w prostych odcinkach. Zakręty bywają tragiczne. Model na pełnym gazie, mocno pochylony lotkami i szarpany impulsowo sterem wysokości,  potrafi nieźle wystraszyć swoimi manewrami prowadzącego go pilota. Widuję jednak, że i w Mode 2 niektórzy początkujący piloci radzą sobie bez większych problemów. I w takim wypadku powinni przy tym układzie pozostać.

I na koniec ważna uwaga

Nie rozpatrujmy ruchu drążków w nadajniku jako góra-dół tylko do siebie i od siebie.

Tak więc drążek SW do siebie – ster w górę, drążek od siebie – ster w dół. Podobnie jest z gazem: drążek do siebie – małe obroty, drążek od siebie – wysokie. Piszę to, ponieważ spotkałem się z wypowiedziami, z których wynika, że funkcje te były przypisane odwrotnie a wytłumaczeniem była wygoda oraz następująca logika: drążek w górę – model w górę.

Zasadniczy błąd – nadajnik trzyma się poziomo a nie pionowo i cała logika bierze w łeb. Nie wspomnę o złudnym poczuciu wygody w pionowym trzymaniu nadajnika. Tymczasem stosowany powszechnie sposób przypisania ruchu drążka do wychylenia steru jest zapożyczony z dużego lotnictwa. Jeśli ktoś kierując się intuicją i logiką przypisał ruch drążków inaczej, proponuję to zmienić jak najszybciej, ponieważ wszystko jest dobrze, póki się samemu oblatuje swoje nowe modele i samemu nimi lata. Gorzej, gdy kolega poprosi o oblatanie nowego modelu a będzie miał normalnie przypisane drążki albo będzie chciał spróbować, jak naszym modelem się lata.

Wyłączenie odpowiedzialności

Pamiętaj!! Prezentowane tu praktyczne rozwiązanie może nie być jednakowo skuteczne dla Ciebie. Nie powinieneś go stosować bez wczesniejszej analizy, porównania z Twoim przypadkiem.
Więcej o Zasadach Korzystania

Do góry